Wielokrotnie w swej praktyce spotykam się z pytaniami dotyczącymi możliwości rozporządzenia swoim mieniem w taki sposób, aby spadkobiercy nie mogli ubiegać się o wypłatę zachowku. Pierwszą kwestią na którą zwrócić należy uwagę jest sama instytucja zachowku. Zwykle bowiem, pojęcie to rozumiane jest zgoła odmiennie niż przewidują to przepisy kodeksu cywilnego i utożsamiane jest z zapisem testamentowym. Stąd jako sposób ochrony przed jego wypłatą ma być rozporządzenie testamentowe. Nic bardziej mylnego… 

 

Tak brzmi pierwszy akapit postu mojego autorstwa na blogu "Przy kawie o prawie...". Zapraszam do zapoznania się z całym postem, który dostępny jest tutaj.

 

Artykuł opublikowany w dniu 3 maja 2013 r.